Wszyscy odwiedzający moją stronę znają mnie jako hodowcę, ale nie jest to pierwsze zajęcie, jakiemu się oddałam. Nie różni się ono jednak aż tak bardzo od mojej pierwszej, "wyuczonej profesji" - zawsze uwielbiałam tworzyć i rzeźbić, a uczenie nie jest niczym innym, jak właśnie procesem twórczym. Czas więc założyć zakładkę, na której trzeba się przyznać, że należę do tej najbardziej znienawidzonej grupy zawodowej, jaką są nauczyciele. Na pewno jednak nie dlatego, że, jak to jest przedstawiane w doskonałych programach by Armstrong & Miller, do niczego innego się nie nadawałam :)

Uczę już od 29 lat, zdecydowanie najczęściej młodzież licealną, bo to wiek, w którym chęci i zapału do pracy jest chyba najwięcej. Bardzo wielu moich uczniów studia podjęło już za granicą, dzięki temu, że pozwolili się porwać mojemu entuzjazmowi - język angielski jest naprawdę bardzo logiczny i wbrew obiegowym opiniom nie jest językiem trudnym - i pozdawali razem z maturą egzaminy, uznawane przez większość europejskich uczelni. Po drodze i ja się dokształcałam i rozwijałam, uzyskując stopień nauczyciela dyplomowanego, a także uprawnienia egzaminatora maturalnego. W V Liceum Ogólnokształcącym prowadziłam klasy autorskie o profilu filologicznym, recenzowałam i oceniałam pod względem merytorycznym testy egzaminacyjne z języka angielskiego, które przy "starej" maturze zdawać musieli ówcześni kandydaci na Akademię Medyczną, byłam również konsultantem w kuratorium w trakcie pisemnych egzaminów maturalnych.

Zapraszam więc wszystkich chętnych do nauki najpiękniejszego, zaraz po polskim, z języków, jakim jest angielski. Jestem solidnie zaprawiona w bojach z pokonywaniem trudności w nauce języka Szekspira na różnych poziomach, chociaż najbardziej lubię wyzwania, czyli przygotowanie do egzaminów wszelkiej maści. Nie mam tu na myśli matury, chociaż jestem egzaminatorem maturalnym, więc i na tym polu czuję się bardzo swobodnie. Matura to jednak tylko zwieńczenie nauki w szkole średniej, na poziomie nie zawsze takim, jaki nam się marzy. Certyfikat językowy to przepustka do lepszej pracy, do wymiany bądź stażu w trakcie studiów, a bardzo dobra znajomość języka, to lepszy dostęp do literatury przedmiotu, nie ograniczający się jedynie do tego, co można znaleźć w języku ojczystym. Oczywiście po drodze do egzaminów jest jeszcze zwykła, codzienna nauka.

Korepetycje z angielskiego to bardzo dobry sposób na poszerzanie swojej wiedzy ponad to, na co jest czas w szkole. Żeby jednak czas spędzony na takiej lekcji nie okazał się straconym, nie może być przeznaczony jedynie na powtarzanie lekcji, bądź odrabianie zadań domowych. Dobrze by było, żeby szukający korepetytora o swojej właśnie pracy również pomyśleli - nie będę pisać, że wybierając pracę ze mną, uczeń nauczy się języka angielskiego  bez pracy, bez stresu, bez potu i mozołu, a jedyne przez zabawę i niejako "przy okazji", jak to jest obecnie często reklamowane. Przy okazji i zabawie uczą się języka jedynie dzieci, a i dla nich nie jest to proces szybki, nie mówiąc już o jakości i bogactwie tak opanowanej komunikacji. Nauka języka jest taka sama, jak nauka i doskonalenie umiejętności w każdej innej dziedzinie. Najpierw są pierwsze kroki, potem przerażenie, że nic nie wychodzi, potem pierwsze drobne sukcesy, potem zachwyt, że to nie takie trudne, bo przecież mnie rozumieją, a potem już tylko albo zatrzymanie się na tym etapie, albo etap pokory, na którym uświadamiamy sobie, jak dużo pracy jeszcze przed nami. Dla mnie ten szlif, to ostatnie podejście, to największa przyjemność, dla moich uczniów chyba zresztą też, odkrywających, jak pięknie potrafią pisać czy mówć w innym języku, już nie tylko po to, "żeby się dogadać", ale z użyciem naprawdę poprawnego i płynnego języka. 

W nauce języka obcego bardzo ważne jest nie tylko to, na co przede wszystkim kładzie się nacisk w szkole, czyli komunikatywność. Tak, jak w przypadku języka ojczystego, naszą wizytówką, i to widoczną "od pierwszego słyszenia", jest też jakość używanego przez nas języka, zarówno w mowie, jak i w piśmie. W ramach zadań domowych zadawanych przeze mnie trzeba oglądać filmy (!), w zależności od stopnia zaawansowania - z napisami bądź bez, bo jestem kinomanem, i uważam, że film bądź książka to doskonałe punkty wyjściowe dla naprawdę interesujących konwersacji. W końcu wyjeżdżając z Polski, prowadząc z kimś rozmowę w internecie, czy pracując za granicą, nie pytamy jedynie o drogę bądź cenę biletu do teatru :)

Zajmuję się również tłumaczeniami, bardzo lubię przekładać prace z dziedziny medycyny, biologii, bądź psychologii - ale  tego zapewne łatwo się domyślić, widząc, jakiej tematyce poświęcona jest moja strona.

Wszystkich chętnych do nauki zapraszam do kontaktu, zajęcia prowadzę w domu ucznia. Cena 50 zł za 45 minut, może być wyższa w przypadku większej odległości od centrum Wrocławia.  Zajmuję się również wszelkiej maści tłumaczeniami, zarówno tekstów anglojęzycznych, jak i tłumaczeniem na język angielski prac dyplomowych. 

 

 

 

            Telefon: 792 927 451,     Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.